Jesteś w dziale: Szczypiornistki - relacje z meczów - 2008/2009

Piłka ręczna .::. Sezon 2008/2009

 

11/12.10.2008
18/19.10.
2008
05/26.10.
2008
15/16.11.
2008
22/23.11.
2008
29/30.11.
2008
06/07.12.
2008







MKKS Gloria Katowice
KS Otmęt Krapkowice
KS Otmęt Krapkowice
KS 7 Jarosław
KS Otmęt Krapkowice
KS Tomex Kraków
vacat
30 : 19 (17 : 9)

23 : 23 (10 : 13)
19 : 28 (9 : 12)
21 : 27 (12 : 15)
24 : 29 (9 : 14)
36 : 22 (18 : 10)
07/08.03.2009
14/15.03.2009
20/21.03.2009
27/28.03.2009
04/05.03.2009
18/19.03.2009
25/26.03.2009
KS Otmęt Krapkowice
MKKS Gloria Katowice
KS Otmęt Krapkowice
KS Otmęt Krapkowice
AZS PWSZ 7 Jarosław
KS Otmęt Krapkowice
KS Tomex Kraków

-
-
-
-
-
-

KS Otmęt Krapkowice
KS Gościbia Sułkowice
LZS Tor Dobrzeń Wlk.
KS Otmęt Krapkowice
MKS Beskid Nowy Sącz
KS Otmęt Krapkowice
vacat
21 : 31 (8 : 12)
32 : 28 (12 : 15)
29 : 24 (10 : 10)
26 : 20 (13 : 11)
23 : 29 (13 : 15)
30 : 30 (16 : 12)

 


KS Otmęt Krapkowice - MKKS Gloria Katowice 30-19 (17-9)

 

Nokaut w 5 minut

- Boję się tego meczu – mówiła poddenerwowana trenerka „Otmętu" Jolanta Jochymek tuż przed rozpoczęciem spotkania z młodym zespołem z Katowic. Mecz z „Glorią" miał być efektownym zakończeniem udanej pierwszej rundy „Otmętu" w II lidze kobiet jak się chwilę później okazało był takim wydarzeniem. Mecz wyjątkowo odbył się nie w hali przy ulicy Kilińskiego w Otmęcie ale w hali Publicznego Gimnazjum nr 2 w Krapkowicach.
Stres trenerki musiał minąć szybko, bo krapkowiczanki w pierwszych pięciu minutach wprost znokautowały rywalki rzucając im sześć bramek i tracąc tylko jedną. Tak wysoka przewaga z pierwszych chwil tego spotkania była później przez cały mecz utrzymywana, bądź powiększana przez nasze piłkarki. Po kwadransie gry „Otmęt" prowadził już 12-4 i chyba nikt na hali nie wątpił już w to, kto tego dnia będzie cieszył się ze zwycięstwa. Tradycyjnie świetne spotkanie w otmęckiej bramce rozegrała Monika Pisarzak. Znakomicie spisywała się także na skrzydle Katarzyna Luca-Kapłon, natomiast grająca na kole Wioletta Niedziela bezbłędnie zamieniała na bramki wszystkie błędy w grze obronnej rywalek. Grę „Otmętu" prowadziły zarówno w obronie jak i ataku Agnieszka Kędziora i Justyna Ksiądz-Sobków. Warto wyróżnić również Katarzynę Pierowską i bardzo skuteczną w grze defensywnej Agnieszkę Pindral. Teraz piłkarki czeka przerwa do 7 marca 2009 roku. Tego dnia rozpocznie się bowiem runda rewanżowa. „Otmęt" na pozycji wicelidera ciągle ma szansę na awans do I ligi. Jednak ten zespół wymaga wzmocnień jeśli w Krapkowicach o awansie myśli się poważnie. Czy uda się stworzyć drużynę, która najpierw awansuje, a później powalczy w wyższej lidze? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. 25 kwietnia kiedy to zakończy się sezon 2008/2009 będziemy wiedzieli juz wszystko.
Otmęt: Monika Pisarzak – Katarzyna Luca-Kapłon (6), Agnieszka Blozik (5), Justyna Ksiądz-Sobków (2), Agnieszka Kędziora (5), Katarzyna Pierowska (4), Wioletta Niedziela (7), Agnieszka Pindral, Bożena Kuźmik, Justyna Pałac (1). Trener: Jolanta Jochymek. Kierownik drużyny: Wioletta Grzejszczak.

Roman Chmielewski

Zdjęcia

 


KS Gościbia Sułkowice - KS Otmęt Krapkowice 23-23 (10-13)

 

Remis na początek

Kolejny sezon zainaugurowały piłkarki ręczne Otmętu Krapkowice. Krapkowiczanki pierwszy mecz w II lidze sezonu 2008-2009 rozegrały w Sułkowicach z miejscową Gościbią. Nasze zawodniczki spisały się bardzo dobrze remisując mecz na trudnym terenie 23-23 (13-10).
Według trenerki zespołu Jolanty Jochymek „Otmęt” dominował na parkiecie przez większą część spotkania. W bramce krapkowickiej drużyny świetnie spisywała się Monika Pisarzak, a grę przyjezdnych prowadziła Agnieszka Kędziora zdobywczyni aż ośmiu bramek. Jednak im bliżej było końca tym sytuacja na parkiecie stawała sie coraz bardziej nerwowa. Sułkowiczanki grały agresywniej niż w pierwszej połowie spotkania i przede wszystkim znacznie skuteczniej. Ostatecznie na kilka minut przed końcem meczu miejscowe prowadziły 23-22. Wykorzystany rzut karny w ostatniej minucie meczu przez Justynę Ksiądz-Sobków zapewnił „Otmętowi” zasłużony remis.
Kolejny mecz szczypiornistki Otmętu rozegrają także na wyjeździe (8 listopada) z beniaminkiem rozgrywek zespołem TOR Dobrzeń Wielki.

Żródło:
Tygodnik Krapkowicki

na początek


LZS TOR Dobrzeń Wielki - KS Otmęt Krapkowice 19-28 (9-12)

Na widowni w Dobrzeniu Wielkim zasiadło ok. 300 widzów co świadczy o dużym zainteresowaniu tym meczem. Pojawiła się liczna grupa sympatyków Otmętu, którzy na pewno nie pożałowali widowiska. Na parkiecie od pierwszej minuty rozgorzała zażarta walka. Do przerwy mecz był jeszcze wyrównany, ale nerwowy, jednak zawodniczki Otmętu ani na moment nie odpuszczały młodziutkim rywalkom, a pierwsza odsłona zakończyła się tylko 3-bramkowym prowadzeniem gości. W II połowie dało o sobie znać zdecydowanie większe doświadczenie podopiecznych Jolanty Jochymek, dzięki czemu Otmęt odskoczył na bezpieczną przewagę i utrzymał ją do końca. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 19:28 (9:12).

J.P.

Pewne zwycięstwo

Na mecz z debiutującymi w tym roku w II lidze piłkarkami z Dobrzenia Wielkiego krapkowiczanki jechały z nadzieją, ale i niepewnością. Po dotychczasowych wynikach niedzielnego rywala „Otmętu” trudno było wyrokować o umiejętnościach tej bardzo młodziutkiej ekipy z gminy z elektrownią „Opole” w tle.

Piękna hala, znakomita organizacja i oprawa (prezentacja tuż przed meczem) robiły wrażenie. Na II-ligowe derby zjechała do Dobrzenia nawet telewizja regionalna i było widać, że gospodarze bardzo pragną pierwszego II-ligowego zwycięstwa. Jak się jednak okazało na zwycięstwa w Dobrzeniu Wielkim będą jeszcze musieli poczekać...

Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił. Na szczęście to bardziej doświadczone krapkowiczanki szybciej wzięły się do strzelania bramek prowadząc od samego początku aż do końca meczu. W tej fazie gry świetnie radziła sobie Justyna Ksiądz–Sobków, która spokojnie kierowała grą Otmętu i była najskuteczniejszą piłkarką tego spotkania. W bramce znakomitymi interwencjami popisywała się Monika Pisarzak. Jednak miejscowe grały bez respektu dla bardziej utytułowanych i doświadczonych koleżanek i odpowiadały bramką na bramkę. Wynik kończący pierwszą połowę był korzystny, ale wszystko jeszcze mogło się zdarzyć.

Mecz praktycznie rozstrzygnął się na początku drugiej połowy spotkania kiedy to pomiędzy 31 a 40 minutą krapkowiczanki strzeliły aż sześć bramek, natomiast miejscowe tylko dwie. Panaceum na entuzjazm i ambicję piłkarek z Dobrzenia okazały się precyzyjne strzały z dystansu Agnieszki Blozik, świetna gra na kole Wioletty Niedzieli i aktywność na prawym skrzydle Katarzyny Lucy-Kapłon. Ostatnią bramkę dla krapkowiczanek w 58 minucie zdobyła z rzutu karnego Justyna Pałac. Największym zagrożeniem dla bramki Otmętu była notabene grająca jeszcze w zeszłym sezonie w Krapkowicach Magdalena Koc, która zdobyła dla miejscowych sześć bramek.

Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 47 (551) WTOREK 2008-11-18

Otmęt Krapkowice: Monika Pisarzak, Agnieszka Blozik (4), Justyna Ksiądz Sobków (8), Bożena Kuźmik (1), Agnieszka Kędziora (3), Agnieszka Kochanowska, Katarzyna Luca Kapłon (5), Wioletta Niedziela (4), Agnieszka Pindral, Katarzyna Pierowska (2), Justyna Pałac (1).

na początek

Zdjęcia z meczu

 


KS Otmęt Krapkowice- KS 7 Jarosław 21-27 (12-15)

Nie udała się inauguracja sezonu przed własną publicznością szczypiornistkom Otmętu Krapkowice. Podopieczne Jolanty Jochymek przegrały z zespołem 7 Jarosław 21-27. Poczatek meczu należał do krapkowiczanek jednak potem zawodniczki z Jarosławia postawiły na swoim. Mimo tego przeciwniczki do połowy odskakiwały tylko na 2-3 bramki. Mecz był bardzo wyrównany i na wysokim poziomie. Dopiero w 45 minucie Otmęt przestał walczyć, może zabrakło tchu? I już po paru minutach ciężko było odrobić straty. Cały mecz zakończył się przegraną KS Otmęt 21-27. Dziękujemy kibicom i zapraszamy na kolejny mecz, który odbędzie się 6 grudnia z Tomexem Kraków.

J.P.

Otmęt: Monika Pisarzak, Katarzyna Luca-Kapłon (5), Justyna Pałac (0), Agnieszka Kochanowska (0), Agnieszka Kędziora (5), Agnieszka Blozik (2), Agnieszka Pindral (1), Katarzyna Pierowska (1), Justyna Ksiądz-Sobków (5), Bożena Kuźmik (2).
Sędziowali: Paweł Bartkowiak i Tomasz Ziablicki (obaj z Jeleniej Góry). Kary: Otmęt – 8 minut; AZS PWSZ Siódemka – 6 minut. Widzów: 100.

MKS Beskid Nowy Sącz - KS Otmęt Krapkowice 24-29 (9-14)

Otmęt kontrolował przebieg spotkania od pierwszej minuty, doskonale broniła w naszym zespole bramkarka Pisarzak.. Przy skuteczności drugiej linii i szczelnej obronie zespół Otmętu prowadzony przez Jolantę Jochymek prowadził nawet różnicą 8 bramek. Trenerka dała pograć wszystkim zawodniczkom. Najwięcej bramek dla Otmętu zdobyła Blozik bo aż osiem.

J.P.

Otmęt: Monika Pisarzak, Agnieszka Kochanowska (0), Katarzyna Luca-Kapłon (4), Justyna Pałac (1), Katarzyna Pierowska (2), Agnieszka Blozik (8), Justyna Ksiądz-Sobków (3), Wioletta Niedziela (3), Bożena Kuźmik (3), Agnieszka Kędziora (5), Agnieszka Pindral (1).

na początek


KS Otmęt Krapkowice - KS Tomex Kraków 36-22 (18-10)

Otmęt wiceliderem

Pewnie dlatego, że w ubiegłym sezonie krapkowiczanki niespodziewanie przegrały w swojej hali z zespołem z Krakowa w minioną sobotę (6.12) już na początku meczu pozbawiły krakowianki złudzeń. Zwycięstwo nad „Tomexem” dało „Otmętowi” pozycję wicelidera tabeli.

Jedyną zawodniczką rzucającą bramki w drużynie gości była bardzo doświadczona Sabina Pyka. Tylko dzięki pani Sabinie dysponującej bardzo silnym rzutem krakowianki nie skompromitowały się w krapkowickiej hali. Pyka rzuciła Otmętowi aż 12 bramek, ale wiele jej rzutów obroniła świetnie dysponowana tego dnia Monika Pisarzak, kilka zablokowały piłkarki z pola. I to byłoby właściwie tyle na temat gry krakowianek. Krapkowiczanki natomiast zagrały bardzo pewnie i konsekwentnie, nie forsując szczególnie tempa punktowały rywalki. W pierwszej fazie gry świetnie przechwytywała podania rywalek Agnieszka Kędziora, która w sytuacjach „sam na sam” z bramkarką „Tomexu” była bezbłędna, bardzo skuteczna była także skrzydłowa Katarzyna Luca-Kapłon. Zawodniczki „Otmętu” grały kombinacyjną piłkę rozmontowując obronę gości z wielką łatwością. Dawno nie widzieliśmy „Otmętu” grającego z taką fantazją i rozmachem. Między 20 a 30 minutą meczu „Otmęt” zaaplikował „Tomexowi” osiem bramek tracąc zaledwie trzy. Po pierwszej części meczu niemrawo reagująca na to co działo się na parkiecie publiczność nagrodziła krapkowiczanki gromkimi brawami. Druga część spotkania to druga część popisu krapkowiczanek. Bardzo pewnie, a co najważniejsze skutecznie grały: Justyna Ksiądz-Sobków, Agnieszka Blozik, Katarzyna Pierowska, Bożena Kuźmik, Wioletta Niedziela. W tej sytuacji trenerka „Otmętu” Jolanta Jochymek dała pograć zawodniczkom rezerwowym: Agnieszce Pindral, Agnieszce Kochanowskiej i Justynie Pałac, które również zaprezentowały się znakomicie.
Dziś można śmiało powiedzieć, że ten zespół stać na walkę o awans do I ligi. I choć przysłowie mówi, że pierwsze jaskółki wiosny nie czynią postawa w ostatnim czasie piłkarek ręcznych „Otmętu” napawa wielkim optymizmem.

Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 50 (554) WTOREK: 2008-12-09

Otmęt: Monika Pisarzak - Agnieszka Kochanowska (1), Katarzyna Luca-Kapłon (3), Justyna Pałac (2), Katarzyna Pierowska (3), Agnieszka Blozik (4), Justyna Ksiądz-Sobków (6), Wioletta Niedziela (2), Bożena Kuźmik (3), Agnieszka Kędziora (10), Agnieszka Pindral (2). Trener zespołu: Jolanta Jochymek. Kierownik drużyny: Wioletta Grzejszczak.

na początek

Zdjęcia z meczu

 


MKKS Gloria Katowice - KS Otmęt Krapkowice 21:31 (8:12)

Ważny pierwszy mecz
Otmęt przed sezonem
Rozpoczęła się runda rewanżowa II ligi piłkarek ręcznych. W pierwszej kolejce Otmęt pauzował, ale w minioną sobotę (14.03) krapkowiczanki zagrały mecz rewanżowy z KS Gloria Katowice. Przed tym spotkaniem rozmawiamy z trenerką zespołu Jolantą Jochymek i kapitanką drużyny Katarzyną Lucą - Kapłon.
- Przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczęłyśmy bardzo późno, dziewczęta studiują i miały wyjazdy zaliczeniowe. Poza tym jesteśmy w dosyć okrojonym składzie także ze względu na kontuzje. Nasz plan w tym sezonie to utrzymanie drugiego miejsca w II lidze - powiedziała nam podczas czwartkowego (12.03) treningu Jolanta Jochymek.
***
- Muszę przyznać, że boimy się tego pierwszego meczu. Dziewczęta z Katowic są bardzo wybiegane i będą próbowały gry szybkimi kontratakami. Możemy mieć kłopoty w grze obronnej również dlatego, że w naszej drużynie zabraknie doświadczonej Wioletty Niedzieli. Jednak generalnie w drużynie panuje dobra atmosfera i jesteśmy optymistycznie nastawione zarówno do tego meczu jak i całej rundy rewanżowej - mówiła Katarzyna Luca-Kapłon.
(roch)

Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 11 (568) WTOREK: 2009-03-17

Otmęt: Monika Pisarzak - Katarzyna Luca Kapłon (3), Justyna Pałac (1), Agnieszka Kochanowska (2), Agnieszka Kędziora (12), Agnieszka Blozik (4), Agnieszka Pindral (1), Katarzyna Pierowska (2), Justyna Ksiądz Sobków (4), Bożena Kuźmik (2). Trener: Jolanta Jochymek

KS Otmęt Krapkowice - KS Gościbia Sułkowice 32:28 (12:15)

Złe miłego początki
Po pierwszej połowie spotkania z Gościbią trenerka Jolanta Jochymek, zawodniczki „Otmętu” i kibice zgromadzeni w hali nie mieli wesołych min. Miejscowe przegrywały z dziewczętami z Sułkowic i to zasłużenie, ustępując Gościbii nie tylko warunkami fizycznymi, ale i pod względem siłowym, a także szybkościowym. Choć początek meczu nie zapowiadał przegranej pierwszej połowy gospodynie w tej fazie spotkania grały źle.

W 10 minucie było wprawdzie jeszcze 4-1 dla „Otmętu”, ale już siedem minut później Gościbia wyszła na prowadzenie 7-8, którego nie oddała do końca pierwszej odsłony. Podczas pierwszych 30 minut „Otmęt” grał to co mu w tegorocznych rozgrywkach wychodzi najlepiej: kombinacyjną, nieco wyrafinowaną piłkę z „dopieszczonym”, długo przygotowywanym atakiem pozycyjnym, którego efektem są pewne pozycje strzeleckie. W takiej grze świetnie odnajdywała się nieobecna podczas meczu z Gościbią Wioletta Niedziela. W minioną sobotę taka kombinacyjna gra „Otmętowi” nie wychodziła, mnożyły się indywidualne błędy (niecelne podania, złe przyjęcia piłki) i do gry naszego zespołu wkradła się nerwowość. Przyjezdne dowodzone przez doświadczoną Joannę Konieczkowicz grały bardzo agresywnie w obronie i z reguły zawsze po przejęciu piłki przeprowadzały szybkie ataki nie dając czasu „Otmętowi” na uporządkowanie szyków obronnych. Krapkowiczanki prawie w ogóle nie wykorzystywały swoich bombardierek, które potrafią rzucić zza linii 9 metrów: Agnieszki Blozik, Bożeny Kuźmik czy Agnieszki Kędziory.
Reprymenda trenerki Jochymek w przerwie dała efekty. „Otmęt” zmienił sposób gry i po 12 minutach Agnieszka Blozik rzutem z dystansu doprowadziła do remisu 18-18. Krapkowiczanki zaczęły wreszcie rzucać właśnie z dystansu przekonując wszystkich, że wychodzi im to bardzo dobrze. W minioną sobotę nasze piłkarki dodatkowo wykorzystały fakt, że bramkarka z Sułkowic nie miała swojego dnia i przepuszczała niejednokrotnie piłki, które powinna bez problemu obronić. Z sił opadła także liderka zespołu z Sułkowic indywidualnie pilnowana przez Agnieszkę Kędziorę. W 45 minucie po kolejnym strzale z dystansu Bożeny Kuźmik „Otmęt” wyszedł na prowadzenie 19-18, a pięć minut później było już 26-21. Właśnie pomiędzy 40 a 50 minutą rozstrzygnęły się losy tego spotkania. Świetny mecz zagrała Kędziora, Blozik i właśnie Bożena Kuźmik. W chwilach kryzysu do walki swoje koleżanki podrywała Justyna Ksiądz-Sobków. Ostatnie pięć minut tego spotkania, kiedy wynik był już praktycznie ustalony był już okresem brzydkiej gry z obu stron chaotycznej i pełnej fauli. W ich wyniku czerwoną kartkę zobaczyła zawodniczka gości Aleksandra Latoń. „Otmęt” wygrał zasłużenie i tym zwycięstwem umocnił się na pozycji wicelidera tabeli II ligi.
Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 12 (569) WTOREK: 2009-03-24

Otmęt: Monika Pisarzak, Agnieszka Kochanowska, Katarzyna Luca-Kapłon (5), Justyna Pałac (1), Katarzyna Pierowska (2), Agnieszka Blozik (4), Justyna Ksiądz-Sobków (5), Bożena Kuźmik (6), Agnieszka Kędziora (8), Agnieszka Pindral (1).
KS Otmęt Krapkowice - LZS TOR Dobrzeń Wielki 29:24 (10:10)

"Otmęt" na czele!

Po sobotnim zwycięstwie nad TOR-em Dobrzeń Wielki szczypiornistki "Otmętu" Krapkowice objęły prowadzenie w tabeli.
Pierwsza część spotkania przebiegała w bardzo wyrównany sposób, padała bramka za bramkę. Otmęt chwilowo wyszedł na prowadzenie 9-6, ale skuteczne kontry TOR-u doprowadziły do wyrównania na koniec pierwszej połowy z wynikiem 10-10. Zmiana taktyki naszych piłkarek w drugiej połowie przyniosła dobre rezultaty i zaskoczone piłkarki z Dobrzenia zaczęły popełniać coraz więcej błędów. "Otmęt" zyskał bezpieczną przewagę bramkową i pod koniec spotkania mógł już grać spokojnie. Mecz zakończył się wynikiem 29-24.

Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 13 (570) WTOREK: 2009-03-31

Otmęt: Monika Pisarzak - Katarzyna Luca Kapłon (8), Justyna Pałac (0) Agnieszka Kochanowska (0), Agnieszka Kędziora (7), Agnieszka Blozik (3), Agnieszka Pindral (0), Katarzyna Pierowska (2), Justyna Ksiądz Sobków (4), Bożena Kuźmik (2). Trener: Jolanta Jochymek

Zdjęcia z meczu
 

KS Siódemka Jarosław - KS Otmęt Krapkowice 26:20 (13:11)

Choć obie ekipy nie wystąpiły w swoich optymalnych składach, a na dodatek w 10. minucie – tuż po swoim golu na 4:2, parkiet z kontuzją stawu skokowego opuściła Justyna Gilarska, nikt pewnie nie postawiłby na zwycięstwo zawodniczek Siódemki. Nikt, oprócz… nich samych. Choć rywalki nie odpuszczały, to niezwykła wola walki i olbrzymia determinacja były atutem miejscowych, reszty dopełniały ich precyzyjne trafienia. Po golu Wioletty Nasiłowskiej w 20.minucie Siódemka osiągnęła już spore prowadzenie – 9:5, ale końcowy fragment meczu należał już do piłkarek z Opolszczyzny, które do przerwy poprawiły rezultat na 13:11.
Po powrocie z szatni zawodniczki Otmętu potrzebowały niespełna minuty, by wyrównać stan meczu na 13:13 i gdyby jeszcze Agnieszka Blozik trafiła z karnego do siatki, a nie w słupek, mogły odzyskać utracone w 9.minucie prowadzenie. Odbitą piłkę przejęła jednak Monika Cholewa, dalekim i celnym podaniem „uruchomiła” filigranową Nasiłowską i było 14:13. Ta sama zawodniczka zdobyła także kolejnego gola, a po obronie karnego przez Małgorzatę Huk i słupku Bożeny Kuźmik, Joanna Rembelska w 39.minucie trafiła na znaczące już prowadzenie - 16:13, Otmęt zaś stracił kontuzjowaną Aleksandrę Kuźmik (kolano). Osiem minut później Siódemka „uciekła” gościom jeszcze bardziej – 20:15, ale jak się niebawem okazało, ten wynik niczego nie przesądzał, bo przyjezdne trafiły… cztery razy z rzędu – 20:19. Wtedy ...

Wtedy – w 51.minucie - trenerka Jolanta Makarowska poprosiła o „czas”, a potem mecz zaczął się jakby od nowa. Lepiej tę kilkuminutową próbę nerwów wytrzymały jarosławianki i za sprawą niezwykle precyzyjnej Nasiłowskiej i świetnie grającej w tym okresie Małgorzaty Tamy, odskoczyły na 22:19 (54 min.). Chwilę później 20.golem odpowiedziała Justyna Ksiądz-Sobków, lecz było to już ostatnie trafienie gości.

Końcówkę meczu zdominowały grające z widoczną pasją miejscowe, które poczuwszy już „smak zwycięstwa”, kilka minut przed ostatnim gwizdkiem… fetowały sukces na parkiecie i ławce rezerwowych. O zaciętości i twardej walce w tym meczu „na szczycie” niech zaświadczy jeszcze uraz kolana u Ewy Tamy, którego doznała w 55.minucie gry.

AZS PWSZ Siódemka: Zaniewska, Huk – Piwoda (0), Rembelska (6), Cholewa (1), E.Tama (1), M.Tama (5), Basiak (0), Krauz (0), Perczyk (0), Gilarska (1), Gujda (1), Nasiłowska (9), Bąk (2).
Otmęt: Monika Pisarzak – Agnieszka Kochanowska (0), Katarzyna Luca-Kapłon (1), Justyna Pałac (4), Katarzyna Pierowska (3), Aleksandra Kuźmik (0), Agnieszka Blozik (6), Justyna Ksiądz-Sobków (4), Bożena Kuźmik (1), Agnieszka Pindral (1).
Sędziowali: Paweł Kwapisz (Puławy) i Robert Martyniuk (Zamość). Kary: AZS PWSZ Siódemka – 10 minut; Otmęt – 10 minut. Widzów: 80.
Dzięki uprzejmości OZPR

KS Otmęt Krapkowice - MKS Beskid Nowy Sącz 23:29 (13:15)

Stracona szansa
Abstrahując od szans zespołu Otmętu na awans do I ligi (de facto II) sobotnie spotkanie naszego zespołu nie było dobrą reklamą piłki ręcznej. Szkoda, że krapkowiczanki czasami lepiej prezentują się w meczach wyjazdowych niż w spotkaniach we własnej hali.
Początek meczu przebiegał zgodnie z planem, Otmęt spokojnie kontrolował przebieg wypadków na parkiecie prowadząc jedną – dwiema bramkami. W 20 minucie po raz pierwszy zanotowano remis 10-10 i od tego momentu było już tylko gorzej.
Gra krapkowiczanek tego dnia naprawdę się „nie kleiła”, nie wychodziły ataki kombinacyjne, nasze dziewczęta nie trafiały także rzucając zza linii 9 metrów. W grze obronnej brakowało waleczności i determinacji. Pierwsza połowa zakończyła się minimalną przewagą gości, choć zespół Beskidu także nie zaprezentował dobrej gry, wykorzystując do zdobywania bramek przede wszystkim kontrataki. Nasze zawodniczki dziwnie niefrasobliwie nie nadążały za piłkarkami Beskidu, które czasami nawet w dwójkę wychodziły na czyste pozycje nie dając szans Monice Pisarzak.
Najgorzej nasz zespół prezentował się tuż po przerwie. Między 30 a 40 minutą krapkowiczanki zagrały naprawdę źle, zdobyły zaledwie dwie bramki, tracąc aż siedem. W grę Otmętu wkradły się niepotrzebne emocje i nerwowość. Konsekwencją tego stanu rzeczy były kary dwóch minut, które nasze zawodniczki w tej fazie meczu otrzymywały seryjnie. Cień szansy na zwycięstwo lub chociażby remis pojawił się jeszcze w 50 minucie kiedy to przy stanie 20-23 krapkowiczanki nie wykorzystały dwóch rzutów karnych. Tuż po meczu trenerka „Otmętu” Jolanta Jochymek na pytanie o przyczyny tak dotkliwej porażki odpowiedziała krótko. – Rażąca nieskuteczność naszych piłkarek. W najbliższą sobotę (25 kwietnia) Otmęt rozegra w Krakowie ostatnie spotkanie w tym sezonie z zespołem Tomexu.

Otmęt Krapkowice: Monika Pisarzak – Agnieszka Kochanowska, Katarzyna Luca-Kapłon (5), Justyna Pałac (1), Katarzyna Pierowska (1), Aleksandra Kuźmik, Agnieszka Blozik (4), Justyna Ksiądz – Sobków (6), Agnieszka Kędziora-3, Agnieszka Pindral (2), Bożena Kuźmik (1). Trener: Jolanta Jochymek, kierownik drużyny: Wioletta Grzejszczak.
Żródło:
Tygodnik Krapkowicki
Nr 16 (573) WTOREK: 2009-04-22
 
Zdjęcia z meczu
 
 

Przebieg meczu Otmęt-Beskid:
4 min 1:0 Justyna Ksiądz-Sobków
5 min 2:0 ponownie Justyna
6 min 2:1
6 min 3:1 Katarzyna Pierowska
7 min 3:2
7 min 4:2 z karnego Justyna Pałac
9 min 4:3
9 min 4:4
10 min 5:4 Katarzyna Luca-Kapłon
10min 6:4 ponownie Katarzyna
12 min 6:5
12 min 6:6
15 min 7:6 Agnieszka Pindral
16 min 7:7
17 min 8:7 z karnego Agnieszka Błozik
18 min 8:8
19 min 8:9
19 min 9:9 ponownie Agnieszka Błozik
20 min 9:10
21 min 10:10 Agnieszka Pindral
22 min 10:11
23 min 10:12
25 min 10:13
26 min 11:13 Katarzyna Luca-Kapłon
27 min 12:13 Agnieszka Kędziora
29 min 12:14
29 min 13:14 Agnieszka Błozik
29 min 13:15

II połowa

31 min 13:16
31 min 13:17 bramka z karnego
35 min 14:17 Katarzyna Luca-Kapłon
36 min niewykorzystany karny gości
36 min 15:17 Agnieszka Kędziora
37 min 15:18
37 min 15:19
38 min 15:20
39 min 15:21
39 min 15:22
42 min 16:22 Agnieszka Błozik
42 min 17:22 Justyna Ksiądz-Sobków
46 min 18:22 ponownie Justyna
47 min 18:23
48 min 19:23 Katarzyna Luca-Kapłon
49 min niewykorzystany karny Otmętu
50 min 19:24
51 min 19:25
51 min niewykorzystany karny Otmętu
52 min 20:25 z karnego Bożena Kuźnik
53 min 21:25 Justyna Ksiądz-Sobków
54 min 21:26
54 min 22:26 Aleksandra Kuźmik
54 min 22:27
57 min 22:28
57 min 22:29
59 min 23:29 Justyna Ksiądz-Sobków

Dzięki uprzejmości OZPR