Jesteś w dziale: Aktualności

Dodano: 2010-10-19 22:55:08

Porażka trampkarzy na koniec rundy jesiennej

19. października 2010r.<br />LZS Walce - KS Otmęŧ 4 : 3 (1 : 1)Nasi trampkarze przegrali ostatni mecz rundy jesiennej z wiceliderem w Walcach 3 : 4. W trakcie pierwszej połowy jak również większości drugiej połowy nic nie wskazywało na to, że mecz zakończy się porażką naszej drużyny. Zwłaszcza, że w drugiej połowie prowadziliśmy już 3 : 1 po bramkach Marcina Spranzela (1 : 0, 3 : 1) oraz Dawida Weisera (2 : 1). Kluczowym momentem meczu była strata trzeciej bramki przez naszą drużynę. Kiedy gospodarze mobilizowali się wspólnie, by pójść za ciosem i strzelić czwartą bramkę, kilku zawodników z naszej drużyny szukało winnych utraty bramki. Stało się tak jak mówi mądrość: "skłócona drużyna nie ostoi się". W tym zamęcie straciliśmy czwartą bramkę i tym samym straciliśmy komplet punktów.

Pomimo braku punktów z ostatniego meczu nasza drużyna zajmuje pierwsze miejsce po rundzie jesiennej z dorobkiem 30-stu punktów w dwunastu meczach, strzelając 43 bramki i tracąc 18. Drugie miejsce zajmuje dziesiejszy rywal, który zgromadził 25 punktów, zdobywając 46 bramek i tracąc 21.

Nasza drużyna wystąpiła w składzie:
Bartosz Żmuda (Marcel Michalik) - Mateusz Sałaciak (Adam Bunzel), Tomasz Iśczinski, Wojciech Podsiadło, Piotr Niedziela - Piotr Hajda (Marwin Leżuch), Bartosz Jamkowy, Jakub Mutke, Grzegorz Kruk (Michał Woźniak) - Marcin Spranzel, Dawid Weiser (Jakub Patrzykąt)


Dodano: 2010-10-17 19:53:17

Zwycięstwo seniorów ze Śląskiem Reńska Wieś

http://ks-otmet.krapkowice.pl/img/small/2010.10.17_Otmet-Slask_Renska_Wies018.jpgDziś o godz. 15 nasi seniorzy rozegrali mecz z LKS Śląsk Reńska Wieś. Po dwóch bramkach Piotra Wronki nasza drużyna prowadziła do przerwy 2 : 1. Na początku drugiej połowy w zamieszaniu pod bramką gości Piotr Natkaniec silnym strzałem próbował  zdobyć trzecią bramkę. Strzał był jednak wprost w bramkarza. W drugiej połowie Piotr Wronka mógł strzelić swoją trzecią bramkę, kiedy wbiegając w pole karne otrzymał dokładne podanie. Po przyjęciu piłki próbował uderzyć na bramkę z jedenastu metrów. Piłka jednak odbiła się od nogi obrońcy i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Około piętnaście minut przed końcem meczu Paweł Wczesny wykorzystał sytuację sam na sam, w której się znalazł i podwyższył wynik meczu na 3 : 1. Po tej bramce nasza drużyna przeprowadziła kolejna ładną akcję w tym meczu. Na prawym skrzydle w okolicy linii środkowej Adrian Buczyński  zagrał do środka do Łukasza Fuksa. Ten z pierwszej piłki w tzw. "trójkącie" odegrał do wybiegającego Adriana. Z rogu pola karnego Adrian dośrodkował na ósmy metr do stojącego Pawła Wczesnego. Niestety strzał był wprost w bramkarza. Kilkakrotnie nasza drużyna starała się zaskoczyć obronę gości długimi podaniami z prawego skrzydła w okolice rogu pola karnego na lewym skrzydle do wychodzącego Alana Wymysłowskiego. Najgroźniejszą akcją gości była kontra po przechwyceniu piłki na lewym skrzydle. Rozpędzony zawodnik Śląska wbiegł w pole karne, po czym oddał silny strzał w długi róg bramki Wojtka Juszczyka. Nasz bramkarz jednak nie dał się zaskoczyć wybijając piłkę na rzut rożny.

Nasza drużyna wystąpiła w składzie:
Wojciech Juszczyk - Andrzej Ciemborowicz,
Krystian Hamulski (Łukasz Fuks), Adrian Mutke, Piotr Adamek, Alan Wymysłowski, Piotr Wronka, Adrian Buczyński (Mateusz Konefał),  Grzegorz Fusiarz (Mateusz Kimmel), Piotr Natkaniec, Paweł Wczesny

Za tydzień wyjazdowy mecz z MKS Gogolin.


Dodano: 2010-10-17 19:52:52

Juniorzy pokonali 4 : 1 KS "Magnum" Chorula

Dzisiejszego południa nasi juniorzy pokonali w meczu wyjazdowym KS "Magnum" Chorula 4 : 1.  Mecz jednak odbyl się na stadionie w Otmęcie ze względu na problemy z boiskiem w  Choruli. Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Damian Gajowy, Dawid Mehlich, Grzegorz Makuch oraz Jacek Juszczyk z rzutu karnego.

Za tydzień w niedzielę o godz. 11:00 ostatni mecz rundy jesiennej. Tym razem na własnym boisku nasza drużyna podejmie juniorów z LZS Dąbrówki Górnej.


Dodano: 2010-10-16 21:40:14

Piłkarki wysoko pokonały UKS "Dwójkę" Nowy Sącz

16. października 2010r.<br> KS Otmęŧ - UKS „Dwójka” Nowy Sącz 34 : 11 (15 : 9)W dzisiejszym meczu młoda drużyna z Nowego Sącza próbowała dotrzymać kroku naszym piłkarkom tylko do przerwy a może nawet do dziewiętnastej minuty meczu, kiedy to na tablicy był wynik 8 : 6. Później na boisku istniał tylko Otmęt. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15 : 9. W drugiej połowie było już nawet 29 : 9. Przy takim stanie przyjezdne zdobyły pierwszą bramkę w drugiej części meczu. Ostatecznie mecz zakończyl się wynikiem 34 : 11.  W końcówce meczu zawodniczki z Nowego Sącza próbowały za wszelką cenę powstrzymywać ataki naszej drużyny. Efekt był taki, że w 57. minucie na boisku była bramkarka i trzy zawodniczki z pola. Ostatnią bramkę pół minuty przed zakończeniem meczu zdobyła Bożena Kuźmik w sposób jaki bardzo rzadko zdaża się w tej dyscyplinie sportu. Piłka turlała się w polu bramkowym po odbiciu przez bramkarkę. Bożena rzuciła się "szczupakiem" w pole bramkowe i wepchnęła ją po ziemii do bramki obok dobiegającej bramkarki. Dużą rolę w zdobyciu bramek odegrały błyskawiczne kontry naszych piłkarek.

Nasza drużyna wystąpiła w składzie:
Zuzanna Dorosz, Regina Oliwa - Katarzyna Kapłon (1), Marta Dorosz (4), Agnieszka Zagórska, Justyna Pałac (1), Roksana Ptasznik (8), Aleksandra Kuźmik (2), Agnieszka Blozik (5), Agnieszka Pindral (4), Katarzyna Pierowska (3), Dobrosława Kucharzak (3), Kuźmik Bożena (3), Joanna Blozik.
Trenerzy: Jolanta Jochymek i Józef Bienias.

Drużyna UKS "Dwójka" wystąpiła w składzie:
Joanna Czop, Wioleta Jurczak (2), Marzena Cempa (4), Joanna Gołąb, Magdalena Tokarczyk, Alicja Magiera, Natalia Bodziony (2), Klaudia Prechitko (1), Kinga Baziak (1), Patrycja Setny, Klaudia Fecko, Karolina Waligóra (1).
Trenerzy: Paweł Szafran i Piotr Zalewski.

Przebieg meczu: 0 : 1, 3 : 1, 3 : 2, 5 : 2, 5 : 3, 8 : 3, 8 : 6, 10 : 6, 10 : 7, 13 : 7, 13 : 8, 14 : 8, 14 : 9, 15 : 9, 29 : 9, 29 : 10, 33 : 10, 33 : 11, 34 : 11

Zdjęcia z meczu również na Zdjęcia

Z prasy ...

Dziennik Polski

Bramki: Ptasznik 8, A. Blozik 5, M. Dorosz 4, Pindral 4, Kucharzak 3, B. Kuźmik 3, Pierowska 3, A. Kuźmik 2, Kapłon 1, Pałac 1 - Cempa 4, Jurczak 2, Bodziony 2, Prechitko 1, Baziak 1, Waligóra 1.
Już przed meczem było wiadomo, że sądeczanki nie mogą na zbyt wiele liczyć. Gospodynie od początku narzuciły spore tempo gry. Już po 5 min prowadziły 5-2. Chwilę później było już 8-3. Od tego momentu młody zespół z Nowego Sącza (same juniorki młodsze) zaczął odrabiać straty. Bardzo szybko na tablicy wyświetlił się wynik 8-6 dla Otmętu.

Jednak doświadczenie gospodyń znów okazało się nieocenione. Rywalki sądeczanek zdobył kolejne dwie bramki, a UKS Dwójka odpowiedział jedną. Po przerwie zawodniczki z Krapkowic zdobyły cztery bramki pod rząd. Później rywalki mając tak dużą przewagę grały swobodnie.
- Wynik nie jest do końca odzwierciedleniem tego, co się działo na boisku - powiedział trener UKS Dwójka Paweł Szafran. - W pierwszej połowie gra się mogła podobać. Otmęt miał przewagę i ją wykorzystał. Po przerwie na parkiecie pojawiły się w komplecie zmienniczki. Gra już nie była tak skuteczna. Ale to jest bardzo młody zespół, który dopiero uczy się gry ligowej. (Kow)

 

Tygodnik Krapkowicki

Trzecie zwycięstwo
Otmęt Krapkowice – Dwójka Nowy Sącz 34-11 (15-9)
Brak podstawowej zawodniczki - kontuzjowanej Justyny Ksiądz-Sobków oraz kilka poobijanych w poprzednich meczach krapkowiczanek nie zwiastował tak wysokiego zwycięstwa „Otmętu”. Jednak nasze zawodniczki przystąpiły do tego spotkania bardzo skoncentrowane i nawet przez moment nikt nie miał wątpliwości, kto zgarnie dwa punkty.

Sobotnie spotkanie „Otmętu” było okazją do spotkania miłośników tej gry w hali przy ulicy Kilińskiego. Z meczu na mecz przybywa sympatyków, a dobra dyspozycja naszych piłkarek ręcznych bardzo cieszy kibiców szczypiorniaka. Z postawy swoich podopiecznych bardzo zadowolona była trenerka Jolanta Jochymek, choć zauważyła, że rywalki z Nowego Sącza dopiero uczą się piłkarskiego rzemiosła. – „Dwójka” to zespół juniorek, w jego składzie jedynie dwie zawodniczki zasługiwały na wyróżnienie: świetnie rzucająca ze środka i skrzydłowa, która jest w kadrze Polski – mówiła trenerka. Po pierwszych dosyć nerwowych minutach „Otmęt” zaczął zyskiwać coraz większą przewagę.

Ten mecz miał dla nas wymiar przede wszystkim szkoleniowy, a to jest bardzo ważne. Mogły się pokazać i zgrać z zespołem nowe bardzo wartościowe zawodniczki między innymi: Dobrosława Kucharzak i Marta Dorosz. Po raz kolejny bardzo dobre spotkanie rozegrały bramkarki, a juniorka Regina Oliwa obroniła rzut karny – oceniała trenerka. W spotkaniu z „Dwójką” krapkowiczankom świetnie wychodziła gra z kontry, otmęckie kontrataki skutecznie kończyła przede wszystkim Roksana Ptasznik, która w tym meczu zapisała na swoim koncie aż osiem bramek. – Zawodniczki zagrały bardzo dobry mecz, a my z trenerem Bieniasem mogliśmy wypróbować różne warianty gry – mówiła Jolanta Jochymek. Oprócz zdobywania bramek „Otmęt” zagrał także bardzo skutecznie w obronie. W II połowie gra obronna funkcjonowała wręcz perfekcyjnie. Przez 30 minut krapkowiczanki straciły tylko dwie bramki. Tak dobre zabezpieczenie własnej bramki to zasługa   przygotowań prowadzonych przez trenera Józefa Bieniasa, uważanego za jednego z najlepszych w Polsce fachowców od gry obronnej.

c.d. poniżej

c.d.

Za tydzień krapkowiczanki jadą do Dobrzenia na mecz z podtekstami. Na tegoroczne żeńskie derby Opolszczyzny pomiędzy Otmętem, a TOR-em padać będzie cień spowodowany sposobem pozyskania przez TOR wieloletniej zawodniczki „Otmętu” Agnieszki Kędziory. Działacze z Dobrzenia z wielką chęcią pozyskali krapkowiczankę nie płacąc z nią ani grosza, nie mówiąc już o zwykłym „dziękuję”. – Sposób w jaki działacze z Dobrzenia Wielkiego „załatwili” przejście Agnieszki Kędziory do TOR-u nazwałbym żenującym. Ta zawodniczka została wyszkolona przez nasz klub, w którym grała ponad dekadę. Wyszkolenie takiej zawodniczki przez te wszystkie lata to koszt kilkunastu może kilkudziesięciu tysięcy złotych poniesiony przez KS „Otmęt”. Natomiast działacze z Dobrzenia chcieli nam za nią zapłacić tysiąc złotych (!?), odmówiliśmy i wtedy przejęli Agnieszkę za darmo. Być może takie zasady panują w sporcie, ale dla mnie są one nie do przyjęcia. Nie tak załatwia się takie rzeczy.
Jeśli w taki sposób panowie z Dobrzenia chcą budować potęgę swojego klubu, a wiem, że ambicje mają wielkie, to niestety dla niech raczej im się to nie uda – mówił Andrzej Krajka – prezes KS „Otmęt” Krapkowice.    
Zaraz po spotkaniu z „Dwójką” krapkowiczanki rozpoczęły przygotowania do meczu z Dobrzeniem. Póki co bilans spotkań pomiędzy Otmętem i TOR-em wynosi 4-0. Rok temu i dwa lata temu krapkowiczanki zarówno u siebie jak i na wyjeździe zdecydowanie wygrywały. – Najbliższy mecz też musimy wygrać – zadeklarowała trenerka Jolanta Jochymek.
***
W meczu z Nowym Sączem „Otmęt” wystąpił w składzie: Zuzanna Dorosz, Regina Oliwa - Roksana Ptasznik (8), Agnieszka Blozik (5), Katarzyna Luca-Kapłon (1), Marta Dorosz (4), Justyna Pałac (1) Joanna Blozik, Aleksandra Kuźmik (3), Bożena Kuźmik (3), Agnieszka Pindral (3), Katarzyna Pierowska (3), Dobrosława Kucharzak (3). Trenerzy: Jolanta Jochymek i Józef Bienias.
Roman Chmielewski 



Strony:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88